wtorek, 10 lipca 2012

Sałatka Caprese

Kochani,

Jeszcze raz dziękuję że tak miło przyjęliście mój nowy kanał. Zmotywowało mnie to do nagrania kolejnego filmu. Dzisiaj coś zdrowszego niż tosty. Coś zdrowego i lekkiego, idealna letnia kolacja - Sałatka caprese a właściwie moja jej wersja. 



Do sałatki będziemy potrzebować :

Pomidory ( dla jednej osoby dwa nieduże)
Pół czerwonej cebuli
5 małych kulek mozarelli
zielone oliwki

Sos vinaigrette :

proporcje bardzo na oko ;)

4 łyżki musztardy
4 łyżki oliwy
ocet ( ile? nie mam pojęcia, zależy czy lubicie bardzo kwaśne, ja lubię )
pieprz, ale mogą być też różne zioła

Jakie dobrodziejstwa znajdziemy w tej sałatce?

1) Pomidory : w 93% składają się z wody i mają tylko 15 kalorii w 100 gr. Ponadto zawierają  w dużych ilościach witaminę C, A i K, witaminy z grupy B oraz duże ilości potasu. No i oczywiście likopen, przeciwutleniacz o działaniu antynowotworowym, co prawda lepiej się wchłania po przetworzeniu w produktach typu keczup czy koncentrat pomidorowy, to dobra informacja dla lubiących fast food :)

2) czerwona cebula : Zawiera dużo kwercetyny która ma również silne działanie antynowotworowe ale również zmniejsza odczyn zapalny odpowiedzialny za alergie.

3) zielone oliwki : źródło błonnika i nienasyconych kwasów tłuszczowych . Mają działanie przeciwbólowe i przeciwmigrenowe.

Samo zdrowie!

Szusz życzy smacznego.




21 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ale apetycznie i sympatycznie wygląda ta sałatka. Szuszku wcinaj, bo ptaszki Ci ją wyjedzą;)
Mój przepis na sos vinaigrette:
3 łyżki soku z cytryny, 2 łyżki wody, 3 łyżki oliwy, zgnieciony ząbek czosnku, sól - wszystko przygotowywać w słoiczku, potem go zakręcić i wstrząsać energicznie, aż do uzyskania kremowej konsystencji.
Wszystkim zakompleksionym dziewczętom: wciągajcie szorty i śmigajcie rowerem, potem peeling kawowy z cynamonem i oliwą na problematyczne miejsca i lodowatą wodą spłukać na koniec. Działa:))

Canette pisze...

Uwielbiam caprese, ale zawsze jem ją w wersji pomidor-mozzarella-bazylia-oliwa. Twoja propozycja wygląda równie obiecująco :D

Katja Martita pisze...

Uwielbiam połączenie mozarelli i pomidorów. Zazwyczaj polewam je jedynie octem balsamicznym.

K jak Kosmetyki pisze...

Fajnie wygląda. Smacznego!

ida pisze...

Piękne, smakowite! Ja także uwielbiam połączenie pomidor+mozzarella, ostatnio dodaję do tego trzeci składnik - awokado. Wychodzi równie pyszne :-)

confessions of a big green eyes pisze...

Musze spróbować tej sałatki:) jeszcze takiej nie robiłam! buźka i dzięuję!

Theagnes87 pisze...

muszę spróbować bo jeszcze nie jadłam takiej, zwykle to były pomidory w plasterkach, mozzarella w plasterkach, ułożona na przemian z pomidorami i polane oliwą z oliwek

MizzVintage pisze...

daaaawno nie oglądałam żadnych filmików na YT, ale strasznie lubię takie vlogi, a więc poproszę o więcej szusz:)

Catalina pisze...

Ja robię często sałatkę pomidorową. Może niedługo wrzucę filmik na bloga, zobaczymy. I uwielbiam tą oliwę z Biedronki. Najlepsza jaką smakowałam i do tego tania ;DD

einsichten pisze...

uwielbiam wloska, ale caprese jem od zawsze ze swieza bazylia i sosem sojowym lub oliwa z olivek, nic nie kombineuje :) pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Te czerwone miseczki są super. Gdzie je kupiłaś?

Katka pisze...

Talerzyk cudo, w ogóle ta Twoja kuchnia taka schludna i czysta...aż chce się jeść...a sałatka mniam

xComplicatedLifex pisze...

Ta sałatka wygląda bardzo smacznie :)
Świetnie , że powiedziałaś trochę o pomidorach przyda mi się ta informacja o nich :)

Kolorowy Pieprz pisze...

uwielbiam! ja dodaję inny sos (ocet balsamiczny + łyżka miodu) mmmm pychotka:), zapraszam do obejrzenia moich przepisów:)

Anonimowy pisze...

Witaj Szusz.

Ja chciałam coś skrytykować. Oczywiście lubię Twój kanał i Twoją osobę, więc proszę abyś nie odebrała tego jakoś skrajnie negatywnie.
Zauważyłam min. w filmiku nt."Sałatki Caprese" że strasznie się zacinasz, stękasz itp. Ciągle w formie przerywników ewentualnie przecinków stosujesz taką formę: "yyyyy", co ostatnio zaczęło mnie niesamowicie drażnić. Wiem że to jest stresujące mówić do ludzi, gotować i jednocześnie opowiadać o tych czynnościach itp, ale wcześniej się aż tak nie zacinałaś..Moim zdaniem powinnaś postarać się wypowiadać płynnie, gdyż jakby nie patrzeć masz już spore doświadczenie i nie jesteś nowicjuszką w występach przed kamerą. Istotny jest też fakt, iż jesteś osobą wykształconą, na poziomie więc ten sposób mówienia pozostawia ostatnimi czasy trochę do życzenia. I druga rzecz, na którą niestety zwróciłam uwagę (tak już mam w tej kwestii że to od razu wyłapuję u wszystkich którzy tak robią) to to że ciągle pocierasz nos dłonią ( z pewnością jesteś alergiczką czy coś w tym stylu, bo masz zaczerwienione oczy i często nosek pocierasz)co podczas przygotowywania posiłku jest nieco odrzucające. Przecierasz ręka nos po czym dotykasz jedzenia....Te dwa fakty najbardziej mnie irytują. Proszę Cię nie gniewaj się ale ja już ostatnio nie mogłam znieść tych odruchów...postaraj się je yhmm zminimalizować, wtedy będzie GIT
;-)

Pozdrawiam

Joanne

Anonimowy pisze...

Witam.


Moim zdaniem kawałki w tej sałatce są zbyt duże, ja sama lubię drobniej posiekane a nie takie wielgachne kawały.

Pozdrawiam gorąco
Kasia

Anonimowy pisze...

Cześć Szusz!

Sałatka może i smaczna, ale czemu nie kroisz drobniej tych warzyw i sera? Lubisz mieć napchaną buzię sporymi kawałkami sałatki?
Też mnie denerwuje jak ktoś tu zauważył to stękanie EHMMM.., czy Yyyy.. masakra naprawdę...

Anonimowy pisze...

Witajcie !
Do sałatek polecam cieńki i normalny szczypiorek - kolorystyka i witaminy oraz kiełki - słoneczniaka, rzodkiewki, brokóła, moon...pyszne, ładnie komponują się z daniem, zachęcają do smakowania dania i są mega zdrowe. W Polsce malo, prawie wcale się ich nie je, a one mają białko, witaminy C.... Jeśli chodzi o figurę...to należy zmienić myślenie i pracować nad swoim wnętrzem. Dziewczyny myślą, że trzeba sie odchudzać i się katują wszystkim - czyli mówią sobie nie kocham się, nienawidzę się i dochodzi do choroby, a ciało tyjeeeeeeeee... . Pokochaj swoje ciało tłuste, krzywe, proste, kościste, a zobaczysz jakie będą zmiany na plus. Praca nad sobą - ciało-umysł-dusza - tylko tak możesz osiągnąć sukces, a ludzie o tym nie mówią. Kobiety z reguły pracują nad ciałem, trochę lub wcale nad umysłem, mało, tyci nad duszą lub wcale i stąd brak sukcesu i ciągle nawracająca depresja i niezadowolenie z życia-z siebie. Dookoła kult ciała to jest mało budujące raczej frustrujące gdyż nikt nie jest doskonały, a tv i gazety nas oszukują photo shopem i każą głodzić się- odchudzac - drastycznie, a brak apetytu to brak apetytu na życie, a to prowadzi do anoreksji czyli śmierci. Tak, dziewczyny myślcie i nie dajcie się ogarniającej was głupocie na szkielet, bo mężczyzna ogląda się za pulchną babką- nastolatek inaczej, ale co on wie o życiu erotycznym... -nia za kością, na niej ciuch wygląda szkaradnie mimo, że mówią nam jak pieknie, ładnie = guzik z pentelką. Pozdrawiam i odkrywajcie samą siebie, najpierw musisz być gruba, aby doświadczyć szczupłości = wtedy wiesz jak to smakuje....Uściski dla wszystkich i SUSZ.

Anonimowy pisze...

Dziewczyny, nie mogę wytrzymać z tą złośliwością u was. Jak możesz krytykować i mówić, że wkółko coś ci się nie podoba - czy ty nienawidzisz tak siebie jedna z drugą i jadem trujesz. Rozumiem, że każdy ma swoje zdanie, poglądy, ale po co zatruwać tym innych zostaw je dla siebie. Zobacz ona się stara, daje ci coś za darmo, poświeca się, aby każda doświadczyła miłego dnia, poranka, wykorzystała to w swoim życi, a wy co.... Każdy jest mądry- to stań za kamerą i recytuj wiersze będzie może ładniej, ona jest naturalna, ma taki sposób bycia i jak sama mówi nie podoba ci się zmień kanał, blog, a może swoje życie. Skoro krytykujesz innych to o sobie masz złe zdanie i ZAZDROŚCISZ, ale czego, pytama się czego? Pokochaj siebie, a nie będziesz krytykować innych, rozumiesz tak to działa, czas się nauczyć i swoje zdanie=racje zachować dla siebie jeśli jest przykre-a dla innej osoby. Racaja to zniewolenie, a lepiej być wolnym. Powodzenia.

Anonimowy pisze...

Heyyyy :))))

mnie też denerwują te potękiwania Szusz: amm, emmm, yyym,hmm itd. To wg was od razu oznacza złośliwość?
W końcu dziewczyna nie występuje pierwszy raz przed kamerą a w I love original nie zająknie się ani nic, więc chyba da się?! Litości...rozwalają mnie teksty o zazdrości itp. Ale gdybym jej nie lubiła nie zaglądałabym tutaj, a oglądam każdy jej film! Z tym że materiały o gotowaniu strasznie są "wzbogacone" tymi nieszczęsnymi pojękiwaniami...Tyle w temacie. krytyka nie oznacza od razu zazdrości. Dziewczyny ogarnijcie się naprawdę. Oceniacie chyba swoją miarą.

Pozdrawiam serdecznie.

Milena pisze...

Wyglada smakowicie!