wtorek, 11 lutego 2014

Podsumowanie akcji Braun


W grudniu rozpoczęła się akcja marki Braun - Depilacja to nowa czerń. Razem z innymi blogerkami i vlogerkami spotkałyśmy się na sesji zdjęciowej. Film w którym opowiadam o całym wydarzeniu możecie zobaczyć tutaj:


Najbardziej ciekawiło Was jak wyszły zdjęcia dlatego poniżej wklejam efekty sesji.


Kolejnym etapem akcji był konkurs. Dwie z moich widzek wygrały depilatory. Zazwyczaj to ja przedstawiam Wam recenzję produktu, tym razem będzie inaczej, opinie o depilatorze Braun Silk-épil 7 usłyszycie od dziewczyn które wygrały konkurs.


Agnieszka :



"Moje Pierwsze doświadczenia z depilacją sięgają początku lat osiemdziesiątych. Co prawda wzbudzałam szczere zdziwienie ciągłym narzekaniem na owłosienie, ale powoli wszyscy w domu przyzwyczaili się do depilacji przez nastolatkę. Po pewnym czasie (koniec lat 80 - tych może początek 90 - tych) dostałam swój pierwszy depilator. Była to koszmarna maszyna tortur - włosy wyrywane były przy pomocy wibrującej spreżyny. szybko wróciłam do maszynek jednorazowych i wkrótce potem zaczęłam depilować ciało woskiem. Byłam również w posiadaniu “nowoczsenych” depilatorów, elektrycznej maszynki do golenia i trymera.

Po przetestowaniu depilatora Braun Silk-épil 7 jestem naprawdę bardzo zadowolona. Mam co prawda małe zastrzeżenia odnośnie włącznika(moim zdaniem nie jest wygodny i wg. mnie szybko ulegnie zużyciu) Natomiast lampka jest genialnym wynalazkiem. Mimo, że depiluje się przy dobrym świetle dodatkowe oświetlenie jest naprawdę pomocne. Co do samego wrażenia z używania depilatora, to jest naprawdę bardzo komfortowa. Zaczęłam stosować porady Pani dermatolog i są  bardzo pomocne - depilacja co tydzień - zmieniła stan mojej skóry - skłonnej do podrażnień. Fantastycznym rozwiązaniem jest połączenie depilatora z maszynką do golenia - przydało się kilka razy. Samo urządzenie jest wykonane bardzo estetycznie - nie mam zastrzeżeń i używanie go jest czystą przyjemnością. Efekty zaskoczyły mnie. Przyzwyczajona byłam do tego, ze przed depilacją trzeba włosy jednak zapuścić - co nie jest wygodne, szczególnie latem. Depilator Braun bardzo mnie zaskoczył - usuwa naprawdę bardzo krótkie włoski. Zdecydowałam się również użyć go w okolice pach - ze strachem w oczach - tym razem również bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Od teraz używam depilatora do depilacji pach. Jedynym zastrzeżeniem do tej metody depilacji jest wg. mnie to iż trwa to dłużej niż przy np. depilacji woskiem więc ból odczuwamy dłużej. Jest jednak bardziej dostępna i zdecydowanie wygodniejsza.

Co raz rzadziej, ale jednak, zdarza mi się używać maszynki do golenia - jednorazowej lub elektrycznej. Najczęściej używam wosku lub pasty cukrowej w domu lub gabinecie kosmetycznym. Jeśli chodzi o wosk jest to metoda przy stosowaniu której ból jest bardziej krótkotrwały - jest to jedyna przewaga nad depilatorem Braun według mnie.

Moje wrażenia z używania depilatora Braun 7 są bardzo pozytywne. Z czystym sumieniem mogę polecić go osobom, które potrzebują depilacji w domu, są cierpliwe i systematyczne - wtedy efekty będą bardzo zaskakujące - pozytywnie oczywiście. Chciałam jeszcze nadmienić iż pomysł z zaproszeniem pani dermatolog i tak dokładne instrukcje i  wyjaśnienia były strzałem w dziesiątkę. Bardzo serdecznie pozdrawiam i polecam domowa depilacje depilatorem Braun 7."

Ula :

"Podejrzewam, że moje pierwsze doświadczenia z depilacją przypadają na wiek nastoletni. Największy wpływ miało otoczenia, czyli koleżanki i starsza siostra, która używała depilatora. Ja przez wiele lat pozostawałam przy jednorazowych maszynkach do golenia, w między czasie próbując inne metody tj. wosk czy depilator. 

Pierwsza rzecz, na jaką zwróciłam uwagę po otrzymaniu depilatora Braun Silk-epil 7, był jego wygląd, od razu przypadł mi do gustu. Jest schludny, a drobinki zatopione w obudowie dodają mu wiele uroku. Gdy przyszedł czas by pierwszy raz użyć ten sprzęt trochę obawiałam się bólu. Jednak jestem osobą odporną na ból,  poza tym  myśl o nakładce masującej dołączone do depilatora i możliwość depilacji pod wodą, podniosły mnie na duchu.  Moja pierwsza depilacja depilatorem Braun silk-epil 7, nastąpiła właśnie pod prysznicem, owszem pierwsze parę minut na najprzyjemniejszych rzeczy na świecie nie należało, ale po chwili przyzwyczaiłam się do tego odczucia i było tylko z górki. Włoski odrosły mi dużo później niż przy metodzie która stosowałam do tej pory, jak i nie wystąpiły żadne większe podrażnienia czy wrastające włoski. Jak na razie zostanę przy depilacji używając depilatora, myślę, że mój próg bólu będzie malał i dyskomfort będzie coraz mniejszy. Równie ważny jest dla mnie czas odrastania włosów po zastosowaniu depilatora, mam poczucie komfortu, że jestem „wolna” od depilacji przez parę dni. 

Moją pierwszą metodą i stosowaną do tej pory była maszynka do golenia. Miedzy czasie darzyło mi się użyć depilatora (który podkradłam starszej siostrze), i wosku.  Metodą która mi zdecydowanie nie podpasowała to wosk, owszem włosy odrastają później, ale uczucie przy zabiegu jest nieprzyjemne i sam wosk robi sporo bałaganu. Jeśli chodzi o maszynkę, to uważam ją za dobrą metodę, tylko niestety krótkotrwałą, w moim przypadku nawet nie cały dzień, a największy jej minus to swędzenie jakie towarzyszy odrastającym i kłującym włoskom."


Jak widać usuwanie włosów depilatorem to nic strasznego. Spróbujcie jeśli jeszcze nie miałyście okazji.







6 komentarzy:

Ilona Zakrzewska pisze...

wygladasz olsniewajaco ;)!

Marta Sieniawska pisze...

Super wyszłaś na zdjęciu, skojarzyłaś mi się jakoś z Marylin :) Fajnie mieć taką profesjonalną sesję, można się poczuć jak modelka :)

Jasodhara pisze...

Braun ma ogólnie dobre depilatory, ja ma taki kupiony chyba ponad 10 lat temu i do tej pory świetnie się sprawuje a i sama depilacja nim nie jest wcale bardzo bolesna.

Anonimowy pisze...

Pytanie z innej beczki - pamiętasz skąd ta kurteczka, która masz na zdjęciu? :)

Katarzyna Rajtar pisze...

Świetne zdjęcie :)

Kateeland pisze...

Wyglądasz szałowo!