wtorek, 18 lutego 2014

Elektroniczny pilnik do stóp marki Scholl


Przyznam Wam się że dawno żaden gadżet nie sprawił mi takiej radości. Mowa o elektronicznym pilniku marki scholl. Od jakiegoś czasu zmagam się z problemem moich stóp. Jeżeli zapytacie co mi się stało to odpowiem że moje pięty przypominają raczej stopy Froda i nie mogłam na to  nic poradzić. Jedynym rozwiązaniem było bieganie do kosmetyczki raz w miesiącu na profesjonalny pedicure i usuwanie zrogowaciałego naskórka. To była jedyna opcja żeby moje stopy wyglądały przyzwoicie. 

Okazało się jednak że scholl wprowadził do swojej oferty pilnik którym możemy spokojnie w domu doprowadzić stopy do dobrego stanu. Nie wiem czym różnią się profesjonalne urządzenia w salonach kosmetycznych ale efektywność usuwania martwego naskórka oraz gładkość stóp jaką uzyskałam po zabiegu jest taka sama jak po profesjonalnym pedicure. Dlatego teraz mogę sama robić taki zabieg w domu, wtedy kiedy czuję że moje pięty tego potrzebują.

Korzystanie z pilnika jest banalnie proste. Pilnika można używać na mokre lub suche stopy. Urządzanie jest zasilane na baterie. Włączamy pilnik, przykładamy głowicę i masujemy nią pięty kilka razy i gotowe. Wystarczy tylko opłukać stopy i nałożyć krem.

Czy pilnik ma jakieś minusy? Nie widzę żadnych poza ceną, która w zależności od miejsca gdzie kupujecie waha się między 140 a 160 zł. 



Jeżeli jesteście ciekawe jak działa to zapraszam na film, pokazałam w nim kilka sprawdzonych sposobów na domową pielęgnację stóp.

Zapraszam :


12 komentarzy:

Filozofka pisze...

ciekawa jestem działania tego pilnika! :)

Agnieszka pisze...

fajny pomysł z tym domowym spa, bardzo chętnie wypróbuje :)

Stań się piękna pisze...

sama też lubię takie domowe SPA, a co do tego scholl'a no właśnie cena zabija może się jednak na niego skuszę ;0

Brunia a pisze...

swietny filmik sama czasem funduje swoim stopom takie moczenie:) co do tego pilnika to fajny tylko ta cena dosc wysoka:)

MagdaLena pisze...

za tą cenę nigdy w życiu :D

Zwyczajna o wszystkim i o niczym ... pisze...

fajne fajne ale cena troszke powala :/

Agata Fedko pisze...

Biorę udział w rozdaniu na YT.
(z innego kanału)
Na swoim blogu robiłam podobny wpis i w sumie nic dużo się nie zmieniło, chciałabym wypróbować ten pilnik.
PS.Poproszę więcej filmów na szuszgotuje - lubię oglądać po kilka razy i tą atmosferę w kuchni:)
Tutaj link do moje pielęgnacji stóp: http://agatapiszeee.blogspot.com/2013/03/rewitalizacja-stopy.html

From Sarah with Love pisze...

Filmik bardzo fajny, pewnie sama sobie zrobie takie domowe SPA, a co mi tam!? :D

Anonimowy pisze...

masz okropne palce :)

Iza Ole pisze...

Widziałam własnie reklamę i zastanawiałam się jak się sprawdza :) dzieki za notkę Pozdrawiam :*

BRIGHT HEARTED pisze...

eh, nie chcialoby mi sie robic takiego domowego spa;p

Anonimowy pisze...

nie chodzi o to żeby się czepiac, ale serio ? "elektroniczny" ? gdzie tam jest elektronika?