czwartek, 27 października 2011

Podkłady

Dzisiaj post o podkładach których używam ostatnio, zazwyczaj staram się mieć tylko jeden i zużyć go do końca. Ostatnio nie mam jednak szczęścia. W wyniku poszukiwań podkładu idealnego mam trzy buteleczki. Pierwsza z nich to Chanel Vitalumiere, drugi to revlon photoready a trzeci to SKIN79 The Oriental Gold BB Cream Plus .

Zacznę od tego który mam najdłużej czyli Chanel Vitalumiere. Mam go najdłużej, kupiłam w maju. Kosztował około 200zł, dokładnie nie pamiętam bo podobno ludzki umysł wymazuje złe wspomnienia. Postanowiłam wypróbować drogi i luksusowy podkład Chanel, słyszałam wiele ochów i achów, zachwytów i pochwał. Użyłam go po raz pierwszy i rozwiały się moje nadzieje na podkład idealny. Marzyłam o idealnej, gładkiej skórze porcelanowej lalki z idealnym kryciem, delikatnym rozświetleniem i niezbyt mocnym zmatowieniem. Okazało się że niestety szału nie ma. Podkład ładnie się rozprowadza, nie robi plam, ale kryje dosyć średnio, cera wcale nie wydaje się jakoś bardziej promienna za to zaczyna się świecić tak samo szybko jak po innych podkładach. Do tego odcień clair czyli najjaśniejszy okazał się zbyt ciemny.

Podsumowując:
Podkład nie jest zły, na pewno lepszy efekt uzyskuje się na cerze suchej niż mieszanej czy tłustej ale za tą cenę spodziewałam się czegoś więcej.


Drugi podkład to Revlon Photoready

Kupiłam go w rossmanie za około 70 zł, nie jest to powalająca cena Chanel, ale jak na podkład drogeryjny to też nie jest to niska cena. Już sprawdzając kolor w testerze widziałam te mocne drobinki, ten podkład jest mocno napakowany brokatem, dosyć intensywnym. I znowu dla dziewczyn z suchą cerą super, dla tych z mieszaną lub tłustą bardzo szybkie przetłuszczanie, nawet nie wiedziałam że moje czoło może się świecić tak bardzo już po 4 godzinach. Pudrowanie w ciągu dnia niezbędne! Photoready to może on jest bo na filmikach wypada super i pytacie czego używam że moja skóra tak pięknie wygląda ale na żywo podkreśla suche skórki a w innych miejscach powoduje niemiłosierne świecenie, do tego wyciera się z twarzy w postaci nieestetycznych plam.

Podsumowując :

Podkład nie jest zły, powiedziałabym że tańszy odpowiednik Chanel Vitalumiere, tyle że on podkreśla suche skórki a przypudrowany robi maskę, ale do zdjęć czy filmików jak najbardziej ok.

Ostatni nabytek to SKIN79 The Oriental Gold BB Cream Plus, kupiłam go na ebayu, prosto z Koreii, kosztował z przesyłką ok 60zł. Byłam bardzo ciekawa kremów BB, jak działają i na czym polega ich fenomen. Mój krem ma działać przeciwzmarszczkowo, rozjaśniająco i ma duży SPF co jest wielkim plusem. Jeszcze większym jest to że to jest 2w1 podkład plus krem. Zazwyczaj nie lubię takich wynalazków. W tym przypadku jest to strzał w 10! Rano nakładam tylko krem pod oczy oraz krem BB, nie używam kremu do twarzy a skóra nie jest przesuszona. Do tego krycie jest porównywalne z dwoma wcześniej opisanymi przykładami. Nie zostawia plam, ładnie kryje, skóra rzeczywiście wygląda na zdrową, wyspaną i rozświetloną, a to wszystko dzięki magicznym składnikom kremu a nie kilogramom brokatu dosypanym do poprzedników. Do tego w pokrywce ukryty jest błyszczyk który można również używać jako róż do policzków.

Podsumowując:

Używam go najkrócej, wiele jeszcze nie mogę powiedzieć ale dobrze kryje,ładnie pielęgnuje i w miarę długo utrzymuje się na twarzy.


Muszę jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy, mojej magicznej różowej gąbeczce, nazywa się beautyblender. Dostałam ją do przetestowania. Możecie go kupić tu Będę szczera, sama nigdy bym jej nie kupiła. Uważałam że wydatek kilkudziesięciu złotych za różową gąbkę do nakładania podkładu to duża przesada. Myliłam się! Moja wina! Tak gąbka robi wielką różnicę, podkład nałożony beautyblenderem utrzymuje się dłużej i to zdecydowanie, do tego ciężko nim narobić sobie plam chyba że podkład jest wyjątkowo kiepski. Główną wadą jest to że taka gąbka po jakimś czasie się zniszczy, lub wpadnie w szpony Kici :) nie tak jak pędzel który może służyć latami. No i oczywiście cena, ale gąbka jest warta każdej złotówki.

To tyle moich rozważań na temat podkładów. Jaki jest Wasz ulubiony podkład?

22 komentarze:

blizniaczki09 pisze...

Ja jeszcze nie mam swojego ulubionego podkładu :( jeszcze żadnego nie znalazłam ;(

Przyjaciółka Rudej pisze...

A co z podkładem Lily Lolo? Przestał Ci odpowiadać czy poprostu chciałaś przetestować coś nowego? Ja się skusiłam na jego kupno za Twoim poleceniem, nawet mam ten sam odcień. Mam go od niedawna i jestem póki co zadowolona. Pozdrawiam :):)

Pomysłowa pisze...

W dalszym ciągu szukam tego idealnego ... Ale nie mam już złudzeń - nie ma idealnego podkładu :/ Podkład może trochę zamaskować. A wszystko zależy od stanu naszej skóry. Taka smutna prawda ;) Ale kto wie, może kiedyś coś wymyślą ;):D

Aleksandra pisze...

Hej SzuszKu :)

Sluchaj, chcialam Ci Polecic pewien podklad. Zeby od razu nie wydawac okreslonej (duzej kwoty) mozesz zwrocic sie do Apteki po darmowe probki podkladu. Chodzi dokladnie o podklad Vichy Dermablend!! Swietny podklad na okres jesienno- zimowy, zapewnia swietne krycie, nawilzanie, cera wyglada tak jak to okreslilas porcelanowej lalki :) Polecam naprawde z reka na sercu !! :) zulylam juz chyba z 6 opakowan i caly czas jest to moj BEST :) Zwroc sie do apteki i przetestuj i wyraz swoja opinie w ktoryms z Twoich SWIETNYCH filmikow :) Pozdrawiam i zycze milego probowania :) acha jeszcze jedno Polecam dla Ciebie kolor 15 lub 25 :)

Anonimowy pisze...

@Aleksandra

Popracuj nad stylem. Bardzo niesubtelna reklama marki Vichy. Jeżeli znałabyś SZUSZ to powinnaś wiedzieć, że to ona decyduje co jest dobra a co nie. I na podstawie własnej obiektywnej opinii tworzy jak ty to piszesz "ŚWIETNE filmiki". Tak świetne ale pozbawione Twojej wazeliny.

Aguteńka pisze...

Szkoda, że taki drogi ten podkładzik. Zresztą, czego innego się spodziewać. :) Mój umysł raczej szybko nie wymazałby z pamięci tak złego wspomnienia, jakim bez wątpienia byłoby wydanie 200zł na podkład. Zwłaszcza teraz, kiedy nie jestem na swoim utrzymaniu, a jedynym źródłem pieniążków na tzw. "pierdoły Agaty" są korepetycje, których udzielam. :P

W każdym razie, super że Ty masz okazję używać tego produktu i dać nam kilka cennych wskazówek, które go dotyczą. ;) Może mnie również kiedyś się to uda. :)

martynkaczarna pisze...

jak na razie Revlon Corolstay :)) ale miałam próbkę podkładu z Lililolo i jestem oczarowana:)

Anonimowy pisze...

Odkrycie - soraya make up sceniczny z fioletowym ryżem, ale fajny ! wart spróbowania

Angie pisze...

Jeśli chodzi o podkład to mam spory problem. Poszukuję produktu, który by nie krył mocno, bo w sumie mam dobrą cerę - chciałabym tylko wyrównać delikatnie jej koloryt. No i podkład musi matować skórę, ale nie może jej wysuszać. Czy ktoś zna taki? ;)

Paula Giwojno pisze...

a co z Lily Lolo? skończył się?

Ema Mija pisze...

Ja nie mogę znaleźć odpowiedniego podkładu, miałam kilka ale żaden nie sprostał moim wymaganiom.

Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

Hej!bardzo lubię Cię oglągać na YT, jesteś super!ja bardzo lubię podkład z Lirene Citty Matt, jest on z tej niższej półki cenowej, ale uważam, że jest ok, super wygładza i wyrównuje kolor cery, lubię też revlon Photo ready, tylko tak jak piszesz on jest idealny ale do cery suchej i normalnej. Pozdrawiam ;-)

Klaudia pisze...

Hej, pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga, bo jak do tej pory oglądałam tylko Twoje filmiki i wszystko całkiem fajnie mi się podoba.
Jeśli chodzi o idealny podkład to ja chyba swój znalazłam i Tobie też polecam wypróbowanie go. Mam tu na myśli podkład Make Up Forever HD, jestem nim zachwycona. Niestety tak jak Chanel kosztuje on aż 200zł (ja z reguły biorę go z rabatem z karty stałego klienta w sephorze i płacę 180, ale i tak serce strasznie boli). Przyznam, że nie kryje on bardzo mocno - raczej średnio/ słabo, ale mnie to nie przeszkadza, bo mam stosunkowo dobrą cerę, a w kilku problematycznych miejscach używam mojego kochanego korektora z Maca. Uwielbiam go głównie za to, że daje bardzo naturalny efekt, już od wielu dziewczyn dostawałam komplementy, że mój makijaż wygląda bardzo naturalnie. Kolejny plus - mają sporo odcieni, chociaż polecam poszukiwania w arkadii/ złotych tarasach (tam rzeczywiście jest duży wybór), bo np. na targówku czy w markach jest straszna bieda.

Zachwyty zachwytami, ale ja mimo wszystko chyba niedługo będę szukać nowego podkładu, który byłby równie idealny, ale chociaż o połowę tańszy. Chyba niedługo wybiorę się do rossmana w poszukiwaniu albo rozejrze się w Stanach za parę miesięcy. Co prawda słyszałam sporo dobrych rzeczy o innym podkładzie Chanel - Aqualumiere, ale chyba też kosztuje on 200zł...

Anonimowy pisze...

Witam,
Osobiscie nie zgazam sie ze sformulowaniem zarowno przy chanel jak i revlon "dla cery suchej poklad swietny (...) pokresla suche skorki" - to samo sobie zaprzecza!!Revlon photoready to porazka dla dziewczyn z sucha skora, takich jak ja i go ODRADZAM, walcze z sucha skora uzywam kremow na dzien i na noc pije tez duzo wody, doszlam ze swoja skora do ladu az kupilam podklad revlon photoready drobinki w nim sa ogromne i tandetne, a skora po zmyciu pokladu okazala sie strasznie wysuszona. Bardziej polecilabym krem-poklad bb. I bardzo prosze o nie pisanie o cerze suchej jak o czyms pozytywnym, bo jest to najgorszy rozaj cery, martwienie sie o zmarszczki w wieku 25 lat nikomu nawet wrogowi nie polecam :(

zakupowo pisze...

Na temat Photo ready mam dokładnie takie samo zdanie, na mojej cerze sie nie sprawdziłm zapraszam na moja recenzje.
Lubie natomiast estee lauder double wear i moje ostatnie odkrycie, Manhattan swietnie kryje i matowi moją cere,
pozdrawiam

sauria80 pisze...

dzięki za recenzję SKIN79 The Oriental Gold BB Cream Plus - z racji wieku szukam podkładów przeciw zmarszczkowch :)

Daria's makeup pisze...

jestem na etapie poszukiwania swojego idealnego podkładu..
muszę wypróbować jakiś bb krem
obserwuję :)

zimi pisze...

a ja uwielbiam La Roche Posay - Toleriane

Świetnie kryje, a przy dobrym nawilżeniu skóry nie powoduje efektu maski. Jest bardzo trwały.

P.S. Twoje posty są pisane w świetnym stylu :) Miło się czyta. Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie, choć ja dopiero się blogowo rozwijam... Pozdrowionka :)

Iwona pisze...

mam pytanie odnonie tego kremo-podkładu z firmy BB. Czy on dopasowuje się do skóry i czy jest wiele odcieni?? Może też bym sie skusiła.

PaulinaShow pisze...

ja photo ready bardzo lubię, wszystko zależy jak go nałożyć, ale fakt do niego cera musi być przygotowana odpowiednio. sucha dobrze nawilżona a tłusta zmatowiona bazą. A beautyblender niestety po 3-4 miesiącach użytkowania należy wyrzucić ;/ i zakupić nowy jeśli kto ma ochotę..
A bb cream'y coraz bardziej mnie ciekawią!

Wyznania Kosmetykoholiczki pisze...

Kurczę, chyba w końcu skuszę się na BeautyBlendera :) po filmiku Twoim i Kasi wzrosła cena na Allegro ;)

Anonimowy pisze...

Dla mnie najlepszym podkladem na swiecie jest diorskin forever w plynie-kosztuje niemalo,bo prawie 200zl,choc na przecenach w sephorze czy douglasie mozna go kupic nawet za 140zl.
Mi wystarcza na ok 8miesiecy prawie codziennego uzywania!
MOja cera jest mieszana,tradzikowa oraz bardzo wrazliwa-to pierwszy podklad,ktory tak pieknie stapia sie z moja cera ,kryje bardzo ladnie nawet wieksze blizny,daje polmatowe wykonczenie,wytrzymyje na mojej problematycznej skorze od nalozenia do zmycia-nawet dobe!!!dodatkowo pielegnuje cere,a nie szkodzi jej,ma tez filtr spf 25.
Posiada jednak jeden minus dla mnie-moja cera jest niemalze porcelanowa i najjasniejszy odcien 010 jest troche za ciemny i musze go dokladnie rozcierac takze na szyi i dekolcie,gdyby nie to to podklad starczylby mi spokojnie na ponad rok.
Znalazlam swoj kolor w podkladzie loreal true match w odcieniu n1-ale ten podklad jest baardzo przecietny,podkresla u mnie suche skorki ,rozszerza pory skory przez duza zawartosc silikonow w skladzie,jest nietrwaly i by cos wiecej zakryc uzyskuje efekt maski.
Przetestowalam juz mase podkladow-i dla mnie zaden nie rowna sie z diorem.
Polecam przetestowac,chocby z probki w perfumerii.
Kazdemu jednak sluzy co innego...
Ja juz zuzywam kolejna buteleczke diora i jestem bardzo zadowolona,gdyby jeszcze wyprodukowali jasniejszy odcien od 010to bylabym juz wogole przeszczesliwa!
Pozdrawiam